niedziela, 27 grudnia 2009

[006] - ` Oniemiałam!`

-Hej In! Wyspana? Gotowa na podbój świata?- Zapytałam entuzjastycznie
-Noo, a jak! Siadaj, zjedz coś i idziemy się `edukować` ;d
-Eee... jaka to edukacja w pierwszy dzień?- Usiadłam i zrobiłam łyk herbaty, szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś gorszego. Po zjedzeniu kromki lekkiego pieczywa udałyśmy się z Inez do szkół. Nasze univerki są obok siebie ;d Po drodze znów wspominałyśmy sobie jakże odległe czasy podstawówki i gimnazjum. Wreszcie doszłyśmy
-Powodzenia!- Krzyknęła do mnie Inez kiedy wchodziłam do budynku, ona musiała zrobić jeszcze trzy kroki do swojego budynku, w którym będzie się `edukowała`. Weszłam i... no właśnie i nic. Nikt nie zwrócił na mnie uwagi, ale niezbyt mnie to przejęło. Rozpoczęłam poszukiwania mojej szafki, do której klucz załączony był w kopercie. Nie zajęło mi to wiele czasu, szybko ją znalazłam i otworzyłam, niestety otwierając ją, tak nią machnęłam, że jakiś chłopak stojący przy szafce obok nieźle oberwał.
-Ała!- Wrzasnął
-Sorki?- Powiedziałam nieśmiało wyłaniając się zza drzwiczek szafki. Oniemiałam!
-Allan!?- Krzyknęłam i jak głupia rzuciłam się mu na szyje
-Noemi!- Okręciliśmy się dookoła i postawił mnie na ziemię. Trochę się zaczerwieniłam, ale kit z tym
-Co ty tu robisz?- Zapytał po chwili ciszy
-Uczę się, tzn. dzisiaj przyszłam pierwszy raz, a ty?
-Już drugi rok tutaj chodzę, kurcze nie mogę uwierzyć, że tu tutaj!- `Oj ja też, ja też i muszę powiedzieć, że wyładniał. Mam nadzieję, że nie jest zajęty` pomyślałam sobie, ale... po chwili otworzyły się oba skrzydła drzwi wejściowych, wszyscy ucichli, a na korytarz weszło 5 dziewczyn, Allan na ich widok troszkę się zmieszał, ale po chwili rzucił
-Przepraszam.- I odszedł. Podszedł do jakiejś pasztetowatej dziewczyny, która nie prezentowała się zbyt dobrze i miała co najmniej o kilkanaście centymetrów za dużo w biodrach. Na twarzy tapety 2 tony, które wcale jej nie pomogły. Wy też domyślacie się kto to? Tę facetkę poznam wszędzie ;/ Al chwycił ją za rękę i poszli gdzieś. Biedna ja zostałam patrząc się na nich, Mary widocznie mnie nie poznała, bo przeszła obok i nie zareagowała. Potrząsnęłam ramionami i wypakowałam rzeczy z torby. Było kilka minut do dzwonka, więc podeszłam do dziewczyny, przedstawiłam się i zaczęłyśmy rozmawiać. Okazała się całkiem miła.
-Znasz Allana!?- Zapytała
-Tak.- Odpowiedziałam obojętnie
-Znasz największe ciacho w tej szkole!? Skąd!?
-Chodziłam z nim do podstawówki.
-Faajnie masz
-No nie sądzę, a ten jego związek z Mary to jakiś poważniejszy?
-Podejrzewam, że tak. Specjalnie przeniosła się tutaj do szkoły, żeby być jak najbliżej niego. Według mnie to on nie jest z nią szczęśliwy.
-No tak...- powiedziałam tracąc reszki nadziei
-Ale na Ciebie tak słodko patrzył, jak ja chciałabym, żeby patrzył tak na mnie
-Nie przesadzaj, a jak Mary sobie radzi?
-Masakra, byś ją widziała! Chodzi do klasy B, a Allan do A. Ja też chodzę do B, a ty do jakiej?
-Do B! Suuper będziemy razem ;d - Zadzwonił dzwonek. moja nowa koleżanka Nancy zaprowadziła mnie pod jakąś salę. Po chwili weszłyśmy. W środku było już kilka osób, ale nie było Mary. Wszyscy popatrzyli na mnie...
CDN
Pisałam go 4 dni ;p
Mam nadzieje, że się spodoba i komentować!!!

środa, 23 grudnia 2009

[005] - NIESPODZIANKA

-Pamiętam to jak dziś!- Krzyknęła wesoła Inez.
-To było tak dawno.- Powiedziałam wesoła.
Tak, tak ja-Noemi siedzę sobie teraz na tarasie, w domku, który wynajęłyśmy razem z Inez w Anglii i czekamy na listonosza, który przyniesie wyniki, czego? Czy dostałyśmy się do naszych wymarzonych szkół. Ja- Akademia Tańca Herrald [najlepsza ;d] Inez-Muzyczna Akademia Johna Arrizona [najlepsza ;d] Listek zawsze przychodzi ok. godziny 11.00 a jest 10.45 więc
postanowiłyśmy sobie powspominać. Co stało się z przyjaciółmi?
Justin - poznała Justina Biebera i mieszka z nim (szczęściara)
Samanta - W 2 gimnazjum pokłóciłyśmy się i już się nie pogodziłyśmy ;/
Mary - Nie wiem co z nią i mało mnie to obchodzi, ponoć wyjechała z Allanem do Kanady, ale szczerze w to nie wierzę.
Damon - Ciągnie na `mat-inf` i świetnie mu idzie
Jack - Aaa... to ten, który zaraz wyjdzie z kuchni z mrożoną herbatą ;d Zaręczony z Inez, mieszka z nami
Allan - Że niby z Mary xd
-A pamiętasz...- Zaczęłam kiedy na ulicy zobaczyłam listonosza umilkłam i bez słowa rzuciłam się w jego stronę, za mną Inez. Kiedy ociężale wyciągał te listy z tej swojej `taszki` myślałam, że mu trzepnę, ale się powstrzymałam. Kiedy facet odszedł poszłyśmy spokojnie na taras i energicznie otworzyłyśmy swoje listy. Najpierw chciałam zobaczyć jaka będzie reakcja Inez. Ta po chwili zerwała się ze stołka krzycząc `Dostałam się!` z domu wybiegł Jack, wpadli sobie w ramiona i ściskali się nie wiadomo jak długo. Ja w tym czasie dokładnie czytałam całą zawartość listu, ale jedyne co rzuciło mi się w oczy był napis `Gratulujemy, pani Noemi Corez została przyjęta...`, cieszyliśmy się wszyscy niezmiernie. Zaraz zadzwoniłam do mamy, aby jej o tym powiedzieć, a potem razem z Inez wybrałyśmy się na mega zakupy.
***
Rano obudziłam się dosyć wcześnie, a że była ładna pogoda poszłam na mój ukochany taras i powtarzałam kilka podstawowych kroków tanecznych oraz rozmyślałam o tym co było, jest
, i co będzie.
Minęło już wiele lat, a mój najdłuższy związek trwał 2 miesiące i to w przedszkolu ;d Nawet nie zauważyłam kiedy, a zleciały mi dwie godziny, bo zegar wybił ósmą i trza było się zbierać do szkoły ;d Jack już krzątał się po kuchni
-Błagam ubierz koszulkę, bo zamiast `kaloryfera`na brzuchu masz flaka- A to było zamiast `cześć`
-Chcesz herbatę?- Zapytał ignorując moją zaczepkę
-ehe- burknęłam obojętnie i poszłam się ubrać, kiedy wchodziłam po schodach krzyknął
-Umaluj się, bo ludzi straszysz!
-Wiedziałam, że nie odpuścisz- Zaśmiałam się i poszłam do swojego pokoju. Kiedy schodziłam gotowa na wypicie trucizny [czyt. herbaty przygotowanej przez Jacka] w kuchni siedziała już Inez.
***
Sama się zaskoczyłam takim zwrotem akcji ;p
Aniu nie płacz to dla Ciebie [Inez] ;p

sobota, 19 grudnia 2009

[004] - `smędził się jak smród po gaciach`

Noemi weszła zdenerwowana do domu.
-Co na obiad?- Rzuciła do mamy, ta jeszcze nie zdążyła odpowiedzieć, a dziewczyna wbiegając po schodach krzyknęła- Albo nie, nie chce mi się jeść!- Mama Noemi tylko wstrząsnęła ramionami, nie przerywając picia kawy. Noemi rzuciła plecak gdzieś w kąt, wskoczyła na łóżko i włączyła lapka. Nikogo ciekawego nie było na GG, więc włączyła muzykę i leżała na łóżku. Nagle zadzwonił telefon, w słuchawce usłyszała Inez
-Hej, co porabiasz?
-Leżę, słucham muzyki i wkurzam się.
-Przyjdź do budy, będziemy stroić salę gimnastyczną na akademie świąteczną.
-Eee... Wprawdzie nie mam nic do roboty, więc czemu nie.
-Dobra, to ja czekam, pa!- Powiedziała Ine i wyłączyła się. Noe pozbierała się i zbiegła do kuchni.
-Mamo idę do szkoły, nie wiem kiedy wrócę.
-Dobrze, my z tatą idziemy dzisiaj do cioci Cori, wrócimy późno.
-Ok!- rzuciła dziewczyna i szybkim krokiem poszła do szkoły.
***
Po kilku minutach była przed szkołą. Przywitała się z przyjaciółką i weszły na salę.
-Dzień Dobry!- krzyknęła Noemi do w-fisty, który akurat męczył się z rozplątywaniem lampek. Tylko się uśmiechnął i nadal męczył się ze świecidełkami. Przyszła pani Katerine i wskazała co dziewczyny mają robić. Kiedy stroiły już trzecią choinkę na salę weszli Allan i Damon.
-Co oni tu robią?- Zapytała Noemi
-Sama nie wiem.- Skrzywiła się Inez. Chłopcy podeszli do nauczycielki, a ta jak na złość kazała im pomóc dziewczynom. Chyba nie wiedzieli kto stroi choinki, bo żwawo podeszli i powiedzieli
-Cześć! mamy wam pomóc, ja jestem...- I zacięło ich kiedy zobaczyli dziewczyny.
***
Po godzinie już wszystko było gotowe. Inez z Damonem wygłupiali się, a Noemi leżała na materacu słuchając kolęd, które puszczał w-fista. Allan smędził się jak smród po gaciach. Wreszcie podszedł do Noe i usiadł na skraju materaca, ta nie zwróciła na niego uwagi. Nastała niezręczna cisza, wreszcie odezwała się pierwsza
-Nie wiem co ci się stało dzisiaj popołudniu...
-Ja też.- Powiedział patrząc przed siebie- Posłuchaj, widzę przecież jak przystawiasz się do Josha, a on do Ciebie, w ogóle mnie olewasz.- Popatrzył na nią. Dziewczyna usiadła
-Co ty opowiadasz, w ogóle?
-Widziałem jak Cię na reli za rękę chwycił.
-Za palec!- Poprawiła go
-mniejsza z tym, ale po co?
-Bo go biłam...
-Dlaczego go biłaś?
-Bo on mnie bił, a zresztą co to jakieś przesłuchanie? To nie wyjaśnia tego co powiedziałeś
***
Hehe ;]
Nie uwierzycie, ale przyśniło mi się to wszystko, `rili` ;d Może troszkę to ubarwiłam,a le chodzi mniej więcej o to samo ;p
Mam nadzieję, że się podoba :)

piątek, 18 grudnia 2009

[003] `Nie takiego poznać cię chciałam`

Na następny dzień w szkole z tej wieśniaczki był niezły polew. Najbardziej śmiał się Allan, co jej się nie spodobało. Była przerwa przed historią, większość siedziała z książkami w rękach powtarzając materiał z poprzednich lekcji. Inez oraz Irvette były na obiedzie, a Noemi wraz z Justin jak to zazwyczaj bywa we wtorki przed historią wygłupiały się z chłopakami w najlepsze.
-Bimber!- Z końca korytarza wydobył się głos siostry Justin
-PaCZkinson!- Odkrzyknęła jej
-Justinek-kretynek!- Zrymowała Kristen
-Lautner to PASZTET!- Po tym `kłótnia` ucichła, ponieważ zadzwonił dzwonek, wszyscy ustawili się pod klasą, a po chwili na horyzoncie pojawiła się pani
-Znowu ma coś fioletowego na sobie, trzymajcie mnie, bo się na nią rzucę.- Powiedziała mrucząc pod nosem Noemi. Wszyscy weszli do klasy i usadowili się na swoich stałych miejscach.
-Dobrze!- Odchrząknęła nauczycielka po chwili -Czy jest ktoś chętny do odpowiedzi?- Zapytała, oczywiście klasie pojawił się `las rąk` (czyli nikt się nie zgłosił), więc kobita zaczęła losować, wypadło na Symona, podszedł skruszony i próbował coś zgadywać. Noemi zapatrzyła się w zaśnieżony krajobraz, wprawdzie nienawidzi tych sześciu drzew za oknem i białego budynku w oddali, ale wzięło ją na rozmyślania, jednak co chwilę zerkała na Allana, a on puszczał `smajla`, wtedy znów się odwracała i patrzyła w okno. Tym sposobem zeszła cała lekcja, z której Noemi nic nie wyniosła. Teraz tylko WDŻ, na którym będą jaja i do domu. W drzwiach Noe zaczepiła Allana
-Dzisiaj też gdzieś idziemy?- Zapytała uśmiechając się
-Odczep się, dobra? W ogóle wszyscy dajcie sobie spokój, idę nie lubię was, noob'sy, nara!- Krzyknął i poszedł do domu. Na ;ekcji dziewczyna siedziała bardzo wkurzona i razem z Inez napisały piosenkę
`Nie takiego poznać cię chciałam`
1. Chcę żeby znów było tak jak kiedyś
Kiedy było fajnie
Kiedy byliśmy przyjaciółmi
Którzy na siebie polegali
Którzy sobie ufali
Ale
Zmieniłeś się
nie wiem przez kogo
Nie chcę wiedzieć
Chcę dawnego ciebie
Ref:
Chciałam, by było inaczej,
Chciałam byś był taki jak wtedy
zabawny, wesoły i miły
Nie taki jak teraz - opryskliwy

2. nie wiem co się stało
staram się dowiedzieć,
ty masz mnie w dupie,
a ja w sercu Ciebie
Ile potrzeba by zrozumieć ciebie
Trzeba poznać prawdziwego ciebie
W środku jesteś inny
Taki jak kiedyś
Takiego lubiłam ciebieee
Ref:
Chciałam, by było inaczej,
Chciałam byś był taki jak wtedy
zabawny, wesoły i miły
Nie taki jak teraz - opryskliwy

***
Dzięki Aniu za piosenkę ;**
Nawet nam wyszła ;p
Pozdro!
Rozdział dedykuję... Mary ;d

czwartek, 17 grudnia 2009

[002] - `Wyłoniła się Mary`

[...] Juss przybiegła z kilkoma pustymi kartkami i wręczyła je Noemi, Mary myśląc, że to wydruk z jej bloga nieco się zmieszała. Do klasy weszła pani.
-Niech pani zobaczy co ona jeszcze zrobiła!- Krzyknęła robiąc minę smutnego pieska i wyrwała z rąk Noe kilka kartek pokazując je pani, nawet na nie, nie patrząc.
-Eee... Przyniosła do szkoły kartki?- Zapytała nieco rozbawiona pani Smith- Poza tym nie dzwoniłam do rodziców tylko oglądałam przez kamerę w sekretariacie co tutaj się działo, Noemi przeraziły mnie twoje słowa, ale szczerze mówiąc w takiej sytuacji też bym nie wytrzymała. Za to ty Mary zawiodłaś mnie bardzo, nigdy nie pomyślałabym, że możesz być tak niegrzeczna w stosunku do koleżanki.- Oddała Noemi kartki i pozwoliła jej usiąść, a po lekcji zostawiła w klasie Mary. Nikt nie wie co jej nauczycielka powiedziała, ale przez resztę dnia już nie szukała guza. Damon przeprosił Noemi, ale ta nie chciała tego słuchać zrobiłam mu mega aferę . Następnie była biologia, jedni z nudów umierali, drudzy po prostu spali. Inez i Noemi pisały karteczki
"Siema, popiszemy bo mi się nudzi" rozpoczęła Ine, dziewczyny pisały o wszystkich tematach, które tylko dało się poruszać. Począwszy od lekcji na śmieciarzach kończąc. Okazało się, że odpadają im dwie ostatnie lekcje więc weseli wybiegli ze szkoły.
-Idziemy dzisiaj gdzieś?- Allan zaczepił dziewczyny, przechodząca obok Mary wraz ze swoim bratem Lucasem zwolnili przysłuchując się rozmowie, Noemi to zauważyła i szybko odpowiedziała
-Jasne, a gdzie masz zamiar się wybrać?
-Myślałem, że przejdziemy się na lodowisko.- Odpowiedział po chwili ekipa była już uzbierana i wszystkie szczegóły ustalone. Jedynie z tej zasranej chłopczycy kipiała złość.
***
Około 14.30 każdy czekał już przy lodowisku, wypożyczyli łyżwy i weszli na lodowisko z nadzieją, że będą dobrze się bawić. Na początku każdy zaliczył glebę, ale później już bawili się w najlepsze, do czasu... Allan zaproponował Noemi, aby przez chwilkę razem pojeździli, chwycił ją za rękę [od.autora Nic nie znaczący gest droga Olu ;) ] i kiedy jeździli sobie w najlepsze ktoś wjechał na Allana i chłopak wywrócił się. Spod jakiejś wieśniackiej, dobrze znajomej czapki
wyłoniła się Mary
-Nic Ci nie jest Al? Przepraszam nie chciałam.- Powiedziała troskliwie pomagając mu wstać.
-Co się gapisz? Wiem, że ładnie wyglądam nie musisz mi tego mówić- Zwróciła się do Noemi
-No fakt, jak na faceta całkiem nieźle.- odpowiedziała chwytając chłopaka za rękę i mając zamiar bawić się dalej bez względu czy ta kutwa tam była, czy jej nie było.
-Teraz ja z tobą pojeżdżę, pozwolisz?- Zapytała Mary, chłopaka, nie czekając na odpowiedź pociągnęła go za sobą. Inez jeździła razem z Jackiem, a Justin zarywała do grupki chłopaków. Do Noemi przyjechała Irvette
-Znowu ona? -Zapytała
-Ehe...
-Zawsze wszystko psuje.- Skrzywiła się i na znak protestu pojechała odbić Allana. Noemi nie pozostawało nic innego jak jeździć samej. Po chwili zobaczyła, że na samym środku lodowiska leży zburaczona kretynka, a Allan śmieje się z niej w najlepsze.
***
No masz rozdziała Aniu ;p
Rozdział dedykuję Oli, Ani oraz Justynie ;****

poniedziałek, 14 grudnia 2009

[001] -`przynieś dowody, proszę`

Poniedziałek - Noemi obudziła się zniesmaczona myślą, że znów oglądać będzie musiała mordę Mary, ale cóż zrobić... Pozbierała się i spóźniona pobiegła na szkolny autobus. Tak jak myślała w szatni ujrzała Mary, która jak zwykle podlizywała się chłopakom. `Ohh dajcie spokój`... Nagle przybiegła Justin
-Hej! Dobrze, że jesteś! Nie uwierzysz czego się dowiedziałam...-umilkła kiedy zobaczyła siedzącą na ławce Mary - ...Mamy matematykę!- Krzyknęła. `Ty durna pało!` pomyślała Noemi, a już po chwili chcąc czy nie chcąc przyciągnięta przez Justin znalazła się w damskiej toalecie.
-Czego się dowiedziałaś?-zapytała Noemi
-Mary kocha się w Allanie!
-Nie!- powiedziała z niedowierzaniem Noe
-Tak!
-O jacie gacie, haha, ale jazda - zaśmiała się dziewczyny.- Kto jeszcze o tym wie, skąd o tym wiesz?
-Na necie trafiłam na jej bloga i było tam wszystko napisane, kto o tym jeszcze wie? Tego nie wiem, ale znając cię za chwilę dowiedzą się wszyscy- zatrzepotała rzęsami Juss
-No, znasz mnie na wylot- Uśmiechnęła się Noemi, nagle rozmowę przerwała im zdyszana Inez
-Tutaj jesteście! Szybko na górę, na korytarzu.- Powiedziała jednym tchem i pobiegła, a dziewczyny za nią. Wyłaniając się zza ściany ujrzały Mary i Damona z jakimś zeszytem. Dziewczyna miała zaszklone oczy, a wokół wszyscy się śmiali
-[...] a słuchajcie tego! ` Już nie wytrzymam! Allan kręci z Noemi, nie mogę na to patrzeć! Już obmyśliłam plan zemsty, będzie słodka` [...]- czytał Damo, dziewczyny domyśliły się, że jest to pamiętnik Mary, w tym momencie dziewczyna popłakała się i uciekła. Wszyscy śmiali się podając sobie zeszyt od ręki do ręki.
-Oł, nie muszę tego robić- Zaśmiała się Noemi i podeszła do Damona
-Hej! Wolnego kolego, co to było?- Zapytała
-Pamiętnik Mary a co?
-No nic, od kiedy ty jesteś taki wredny w stosunku do niej?
-Hmm... pomyślmy... Od dziś?- Przybili sobie piątki i nagle zadzwonił dzwonek na lekcję. Pierwsza była godzina wychowawcza. Samanta jak zwykle się spóźniła, Mary jeszcze nie było. Po sprawdzeniu obecności weszła do klasy, cała zapłakana.
-Co się stało Mary, dlaczego płaczesz?- Zapytała nauczycielka
-To wszystko przez Noemi! Ukradła mój pamiętnik, a potem przy wszystkich go przeczytała- Dziewczyna nie wytrzymała
-Co!?- Krzyknęła- Damon! To było ukartowane, tak? No nie mogę, no!- Noemi zwróciła się do chłopaka- Nie wiem o co jej chodzi proszę pani, ale ja nic nie zrobiłam!- Tym razem powiedziała do nauczycielki
-Teraz się tłumacz!- Krzyknęła wyjąca Mary
-Idę zadzwonić do rodziców, proszę o spokój.- Powiedziała nauczycielka i wyszła z klasy
-Ty ździro! Nie daruję Ci!- Krzyknęła Noe rzucając się w stronę zdrajczyni
-Zemsta jest słodka!- Powiedziała Mary śmiejąc się.- Wszystko było obmyślone, a ten zeszyt to nawet nie pamiętnik, tylko brudnopis!
-A ja i tak wiem, że kochasz się w Allanie od 4 lat! I jesteś załamana, bo cię nie chce! Czytałam twojego bloga!- Tym razem to mina zrzedła tej zdrajczyni
-A masz dowody?- Zaśmiała się po chwili
-Justi, przynieś dowody, proszę- uśmiechnęła się
***
Troszkę krótki, ale nie mam za dużo czasu. Rozdział dedykuję Inez - Ani ;d
Pozdro :***

Zawiść - nie jedno ma imię

Tytułem tego opowiadania będzie "Zawiść - nie jedno ma imię"
Wchodząc na pewno bloga dowiedziałam się jaka "na prawdę" jestem i jak traktuję moje przyjaciółki, no cóż chcesz wojny? Będziesz ja miała!
A oto wojna na opowiadania ty też wystąpisz w moim ;d

Przedstawienie postaci:
(na pierwszym miejscu stawiamy wrogów)
Mary - mózg całej klasy, myśli, że jest fajna bo potrafi przeklinać i bić się z chłopakami. Przez długi czas nie miała przyjaciółek kręciła się wśród chłopaków, którzy bardziej widzieli w niej kumpla. Teraz już ma przyjaciółki, ale ma też wrogów ;d

(teraz już przyjaciele)
Justin - najlepsza przyjaciółką Noemi. Kocha Justina Biebera i swoje włosy ;p

Inez - druga przyjaciółka Noemi. Ma hopla na punkcie Jonas Brothers. Niektórzy sądzę, że jest emo, ale to raczej taka wesoła odmiana ;p

Samanta - następna przyjaciółka Noemi. Zawsze uśmiechnięta :)

Lisa - a to było tak: przyjaciółka, wróg, koleżanka i wszystko zmierza do lepszego ;]

Irvette - koleżanka Noemi, niektórzy uważają, że Noemi ją wykorzystuje, ale ona sama chce się za wszelką cenę podlizać. Zmienia styl, aby Allan chociaż na nią zerknął. Powoli, ale się udaje ;d

Jack - zakręcony, zabawny czasem nieco wulgarny, ale da się przeżyć. NADAL jest obiektem westchnień Inez chociaż ona broni się od tego nogami i rękami.

Allan - obiekt westchnień PRAWIE wszystkich dziewczyn w szczególności Mary i Irvette. Kiedyś zabiegał o Noemi, co teraz? Tego nie wie nikt.

Damon - internetowy Boss ;d Wulgarny, ale przy tym miły i wesoły. Przy nim nie da się nudzić, ani nie śmiać. ;p

Noemi - Cóż... najtrudniej jest pisać o sobie więc zacytuję : "
Była przyjaciółka Mary, aktualny wróg. Jej 'przyjaciółkami' są Justin i Inez i Samanta oraz Irvette, która jest raczej jej pomagierką. Chce zawładnąć całą klasą i skłócić wszystkich z Mary".
A poza tym
to lubi słuchać klubowej muzy i chłopaków ;d

Cytat zapożyczony z bloga "Mary" pozmieniane imiona i poprawione błędy ortograficzne.
W trakcie również pojawią się inne postaci, ale to w
szystko w trakcie :)